wtorek, 5 kwietnia 2016

Jak ja wykrawam elementy z foamiranu za pomocą igły do strzykawek

Dzisiaj, a w zasadzie wczoraj, bo przewaliło już za północ, był bardzo dobry dzień.
Postawiłam czoło kompleksom i lękam, zawalczyłam ze sprzętem i jednak nagrałam swoje pierwsze filmiki. 

Z PIERWSZYM, z nim jak z dzieckiem) 
Raduję się każdemu drobnemu osiągnięciu. 

I niech te moje kroki póki co takie nieśmiałe i niekształtne - jak te pierwsze kroki mojej najmłodszej córeczki, które ona postawiła w tym dniu - lecz samodzielne! 
I ja się nie zniechęcam) Bo mam cel, wiem ku czemu zmierzam) 
I ten trop jest bardzo ciekawy)))

Zapraszam do przygody razem ze mną
Bierzemy kawałek foamiranu i igłę
i nadajemy rzeczom 
nowe 
kreatywne 
przeznaczenie

Nagranie jest dostępne pod linkiem




6 komentarzy:

miszka52 pisze...

Ekstra - jestem pod wrażeniem. Nie podejrzewałabym, że igła sobie tak świetnie poradzi z wycinaniem... Muszę dzisiaj spróbować.

otaga pisze...

Dzięki za przydatny filmik! Zastanawiałam się jak wycinać od razu po przyłożeniu szablonu bo mnie wkurza to odrysowywanie i wycinanie. Sposób z igłą jest najprostszy jaki widziałam. Nie wiem czy mam w domu taką igłę ale wypróbuję jak tylko dopadnę ;-) A jaką masz grubość igły? To też może mieć znaczenie. Pozdrawiam!

Unknown pisze...

Kiedy wpadłam na pomysł w domu była tylko najcieńsza. Oprawiłam ją, dobrze się cięło, tylko igła się skrzywiła od nacisku. Teraz tnę igłami na 0,8 mm, a w filmiku 1,2

el pisze...

dość niebespieczne narzędzie wybrałaś

ProjectGallias pisze...

Dość interesujące podejście do cięcia;-) Muszę wypróbować!

Unknown pisze...

Co do niebezpieczeństwa... Po mnie każde narzędzie do cięcia jest niebezpieczne. A igłą ma to do siebie że raczej nie przetnie skóry głęboko.

Prześlij komentarz